Borek: Walki na gołe pięści będą budzić sporo emocji

– Mogę zapewnić, że podczas gali Gromdy będzie mniej golizny, a więcej walk. Zwiastun był elementem marketingowym. O gustach się nie dyskutuje. Jeden woli Led Zeppelin, a drugi Zenka Martyniuka. Różne są gusta muzyczne, teatralne, filmowe czy sportowe – mówi Mateusz Borek w rozmowie z PoGongu.

Jaki jest twój udział w projekcie Gromda, organizacji walk na gołe pięści?

Mateusz Borek: Będę zajmował się promocją, sprzedażą eventu w usłudze PPV, kontaktem z dziennikarzami i oprawą medialną wydarzenia, które już 6 czerwca się zmaterializuje. Mniej zajmowałem się matchmakingiem, procesem kwalifikacji zawodników czy kwestiami prawnymi. To było po stronie Mariusza Grabowskiego.

To jest twój i Mariusza Grabowskiego wspólny biznes?

Tak, prezesem Gromdy jest Marcel Grabowski, syn Mariusza, a my jesteśmy współwłaścicielami.

Dlaczego weszliście w ten sport i czy w ogóle możemy walki na gołe pięści nazwać sportem?

Wiele razy mówiłem, że w sporcie chodzi albo o poziom mistrzowski, albo o emocje. W polskim boksie mogłoby być więcej emocji i bardziej iskrzyć. Nie mamy wielkich gwiazd, jest paru obiecujących zawodników. Wydaje mi się, że walki na gołe pięści będą budzić sporo emocji. Kiedyś dość dobrze poznałem Bobby’ego Gunna, to było w czasie, kiedy walczył z Tomkiem Adamkiem. Gdy byłem na kolejnych walkach Tomka, spotykałem się z Bobbym. Dużo opowiadał mi o Bare Knuckle Fighting i specyfice walk na gołe pięści. Walczyli tam pięściarze i zawodnicy MMA. Niedawno kontrakt na walki na gołe pięści podpisał Shannon Briggs. Federacja Bare Knuckle Fighting złożyła propozycję Mike’owi Tysonowi za 20 milionów dolarów, żeby walczył na gołe pięści z Wanderleiem Silvą. Dzisiaj takie walki są popularne w USA i w Wielkiej Brytanii. Ludzie potrzebują emocji i szukają czegoś nowego. Kiedyś nikt nie znał MMA. Później nikt nie wyobrażał sobie, że będą bić się celebryci. Dzisiaj popularyzują się nowe dyscypliny i wśród nich na pewno są walki na gołe pięści.

Pewnie zdajesz sobie sprawę, że będzie wielu przeciwników walk na gołe pięści.

Zrobimy dwie-trzy imprezy i zobaczymy, jak to się przyjmie. Czy ludziom to się spodoba i czy te walki będą wzbudzać emocje. Nie jest to rozrywka, na którą może wpaść dziecko, bo trzeba wykupić dostęp. Nie ma możliwości, by dzieciak wziął pilota od telewizora i na to trafił. Jest to dyscyplina kilka razy zdrowsza od boksu, gdzie przyjmujesz trzysta lewych prostych na głowę i mózg doznaje wielu mikrourazów. W walkach na gołe pięści głównie są mechaniczne urazy – rozcięcia, pęknięcia czy złamania. Będzie też krew.

Sporo kontrowersji wywołał zwiastun pierwszej edycji Gromdy. Krytycy twierdzą, że jest tam za dużo golizny.

Czasami ludzie przyjmują zbyt poważnie pewne rzeczy. Wiadomo, że czasami „sztuka” musi wstrząsnąć, czasami rozśmieszyć. Dla mnie jest to opowiedzenie jakiejś historii, pierwsza z etiudek filmowych, która miała wzbudzić reakcję. Kogoś rozśmieszy, kogoś trochę zniesmaczy, komuś się spodoba, a ktoś będzie dyskutował o kształtach kobiecych, które są w tym filmiku. Wiemy, z czym powszechnie kojarzą się ludziom takie walki. Z podziemnym kręgiem. Maciek Miszkiń kilka razy występował w krajach nadbałtyckich i opowiadał mi, że miał zawiązane oczy, wysiadał z windy i nie za bardzo wiedział, gdzie jest. Byli tam tylko wybrani ludzie. Przy stołach kręciły się dziewczyny, w tle był bilard, kasyno, żetony, pieniądze w gotówce i fighterzy. Zasady były trochę inne niż w sportach olimpijskich. Przede wszystkim celem takiego zwiastunu było jakiekolwiek zainteresowanie nazwą, federacją i imprezą. Dzisiaj mamy tyle komunikatów, że niektóre umykają przy mnogości informacji. Chodziło nam o stworzenie czegoś, co komuś się spodoba, a komuś nie. Nie dyskutuję z oceną czy opiniami. Po komentarzach i reakcjach widać, że film został obejrzany i to było głównym założeniem. Mogę zapewnić, że podczas gali będzie mniej golizny, a więcej walk. Zwiastun był elementem marketingowym. O gustach się nie dyskutuje. Jeden woli Led Zeppelin, a drugi Zenka Martyniuka. Różne są gusta muzyczne, teatralne, filmowe czy sportowe.

Artur Szpilka twierdzi, że to będzie kontuzjogenny sport. Mówi, że zawodnicy po takich walkach mogą mieć połamane ręce, a później operacje.

W walkach na gołe pięści nie zadaje się tylu ciosów co w boksie. Nawet inaczej zaciska się pięści. Wielu zawodników stoi w pozycji bocznej, jest dużo zbijania ciosów. Zawodnicy koncentrują się bardziej na pojedynczym uderzeniu. Jest też inna technika wyprowadzenia ciosu. Jest kilka aspektów techniczno-taktycznych, które będą predestynowały pewnych zawodników do osiągnięcia sukcesu.

Mamed Chalidow w rozmowie z Arturem Mazurem ze SportowychFaktów mówi, że walki na gołe pięści to jest mordobicie. Mamed twierdzi, że nawet za 20 milionów euro czy dolarów nie zdecydowałby się na taką walkę. Co o tym sądzisz?

Szanuję Mameda, ma prawo do swojego zdania. Nie wiem, czy tak samo będzie to nazywał, jeśli któryś z jego promotorów też będzie bawił się w organizację walk na gołe pięści. Nie polemizuję z takimi opiniami, bo nie jest ładne co ładne, tylko to, co się komuś podoba. Nie przystawię nikomu do głowy pistoletu i nie powiem: kup PPV. Zainteresowani dostaną informację, gdzie kupić dostęp i ile to będzie kosztowało. Jeśli kogoś nie interesują walki na gołe pięści i uważa je za mordobicie, to pójdzie w tym czasie do kina albo wykupi film na VOD. Pamiętajmy, że udział zawodników w turnieju jest dobrowolny. Tych chłopaków to kręci i widzą w tym niepowtarzalne emocje. Niektórzy zawodnicy są ustawieni finansowo, ale chcą się sprawdzić. Pieniądze nie determinują ich udziału w turnieju.

Pięściarze zawodowi są zainteresowanych walkami na gołe pięści? W mediach przewinęły się nazwiska Tomasza Gromadzkiego i Marcina Siwego.

Kilku było zainteresowanych, później kilku się wycofało. Zgłosili się zawodnicy z MMA i kickboxingu. W dwa tygodnie dostaliśmy 250 zgłoszeń od chłopaków, którzy chcą się bić na gołe pięści.

Ochotę na walkę na gołe pięści miał też Mariusz Grabowski. Chciał się bić z Marcinem Najmanem. Jakie dałbyś szanse Grabowskiemu w walce z Najmanem?

Jestem przekonany, że gdyby doszło do tej walki, to Gromda odniosłaby sukces finansowy, PPV by się sprzedało. Przy tej walce nawet konferencje prasowe i ważenie mogłyby być w PPV. Chciałbym zobaczyć polemiki między nimi. A jeśli mówimy zupełnie poważnie o ich walce na gołe pięści, to kasę postawiłbym na Mariusza.

Brałeś na poważnie ten pomysł?

Znam Mariusza wiele lat i skoro wyraził zainteresowanie walką z Najmanem, to nie rzucał zaproszenia w powietrze. Marcin uważa się za sportowca i byłego mistrza Europy w kickboxingu. Gdyby był zainteresowany walką z Mariuszem, to nie mówiłby o milionie od Adamka i kolejnym milionie, tylko zamiast gadać o kasie, od razu przyjąłby wyzwanie. Bo prawdopodobnie uznałby, że zbicie 48-letniego promotora będzie łatwe. Ale z jakiegoś powodu nie odpowiedział twierdząco na wyzwanie Mariusza. Do Marcina nic nie mam, czasami z sympatią obserwuję jego działania, ale ma inny pomysł. Walczy dla fame’u.

A tobie nie przemknęła przez głowę myśl, by spróbować się w sportach walki?

Nie jestem tym zainteresowany. Nie trenuję, jestem zajęty nowym biznesem i taka myśl mi nie przemknęła.

Na polskim rynku jest miejsce na kolejną odmianę sportów walki?

Wychowałem się w czasach, gdy był jeden program telewizyjny. Później były dwa biało czarne i tylko część programów była nadawana na żywo. Dzisiaj są dwie wielkie platformy cyfrowe, kilkaset kanałów, w tym 26 sportowych i jakoś dla każdego jest miejsce na rynku. Uważam, że nikomu nie zaszkodzi nowość i konkurencja.

Bierzesz pod uwagę organizację gali boksu zawodowego razem z walkami na gołe pięści?

Ring w boksie zawodowym ma wymiary 6-7 na 6-7 metrów, a w walkach na gołe pięści zdecydowaliśmy się pójść w stronę większego kontaktu i mniejszego tańczenia na nogach, dlatego ring ma wymiary 4 na 4 metry. Nie bardzo wiem, jak w trakcie jednej imprezy miałbym błyskawicznie zmniejszyć lub zwiększyć ring. A musielibyśmy to zrobić, bo żadna komisja nie wyrazi zgody, żeby walki bokserskie odbyły się w ringu o wymiarach 4 na 4.

Kto będzie sankcjonował walki na gołe pięści?

Mamy w federacji sędziów z boksu zawodowego i olimpijskiego. To są wykwalifikowani sędziowie, ze świadectwami i certyfikatami międzynarodowymi. Będzie supervisor, sędziowie ringowi, punktowi i czasowi. Pierwsza gala będzie w okrojonym składzie ze względu na ograniczenia dotyczące liczby osób. Dlatego czas będzie kontrolował sędzia ringowy. Supervisor będzie odpowiadał za rzeczy związane z regulaminem. Będzie też lekarz sportowy. Bierzemy dwie karetki, bo mogą pojawić się rozcięcia. Jesteśmy przygotowani.

Czy w Gromdzie będą walczyły kobiety?

Nie wykluczamy tego, ale myślę, że te walki będą się odbywały w kategorii superfightów, a nie walk turniejowych.

Rozmawiał: Krzysztof Smajek

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery