Michał Materla vs Roberto Soldić

Egzekucja na zimno Soldicia. Narkun potrafi pierdol***

W walce wieczoru gali KSW 56 nie było zapowiadanej wojny. Była dominacja Roberto Soldicia, który wykonał egzekucję na Michale Materli. Chorwat wygrał przez TKO w pierwszej rundzie.

Od pierwszego gongu Materla nie miał nic do powiedzenia. To Soldić rozdawał karty i rozbijał Materlę potężnymi ciosami i kopnięciami. Sędzia mógł przerwać pojedynek co najmniej ze dwa razy, ale tego nie zrobił. Narożnik Polaka też nie reagował.

Materla po ciosach Soldicia był zamroczony, słaniał się na nogach i praktycznie przez całą rundę walczył tylko o przetrwanie. Próbował obalić rywala, ale nic z tego nie wyszło. Solidić nie miał dla niego litości. W końcu sędzia Łukasz Bosacki zlitował się nad Materlą i przerwał pojedynek. W walki wieczoru wyszedł mismatch. Materla poszedł o jeden most za daleko.

Za to Soldić potwierdził, że jest świetnym zawodnikiem. Pokonał legendę KSW, więc jest na dobrej drodze, żeby zostać największą gwiazdą KSW. Kibice już dzisiaj chcą jego walki z Mamedem Khalidovem.

Narkun dotrzymał słowa, świetna walka pań

Tomasz Narkun w bardzo dobrym stylu obronił pas wagi półciężkiej. Wprawdzie miał trochę problemów w pierwszej rundzie z Ivanem Erslanem, ale w drugiej wygrał przez poddanie. „Żyrafa” zapowiadał, że walka nie potrwa pięciu rund i słowa dotrzymał.

Jak zareklamować kobiece MMA? Wystarczy włączyć walkę Owczarz vs Haba. Panie dały bardzo dobry pojedynek, walka do końca trzymała w napięciu. Jednogłośną decyzją sędziów wygrała Haba, która wchodziła do klatki w roli underdoga.

Karolina Owczarz była rozczarowana werdyktem. – Byłam pewna, że to ja wygrałam. Widocznie sędziowie widzieli inaczej. Godzę się z tym i biorę to na klatę. Z narożnikiem byliśmy przekonani, że prowadzę po dwóch rundach. Gdybym miała wgląd w karty, co jest niemożliwe, to bardziej zaryzykowałabym w trzeciej rundzie – mówiła łodzianka w rozmowie z mediami.

Punktację sędziów w tej walce chwalił Maciej Kawulski, który także widział zwycięstwo Justyny Haby. My również zgadzamy się z punktacją, Karolina Owczarz zrobiła zbyt mało, by wygrać. W tym przypadku warto pomyśleć o rewanżu, bo dziewczyny dały walkę wieczoru.

Pejić z nokautem wieczoru, pech Grzebyka

Jedenaście sekund potrzebował Filip Pejić, żeby brutalnie znokautować Sebastiana Rajewskiego. Chorwat ma już w kieszeni bonus za nokaut wieczoru. Na takie bomby nie ma mocnych. Rajewski długo nie podnosił się z maty, na szczęście wstał o własnych siłach. Przy odczytywaniu werdyktu na pewno kręciło mu się jeszcze w głowie.

Wielkim pechowcem okazał się Andrzej Grzebyk, który już na początku walki z Mariusem Zaromskisem złamał nogę. Kontuzji nabawił się po kopnięciu rywala.

Grzebyk mimo fatalnej kontuzji dzielnie radził sobie w parterze. Z pleców rozbijał Litwina, ale kilkanaście sekund przed końcem pierwszej rundy sędzia podniósł walkę. Grzebyk nie był w stanie ustać i Tomasz Bronder zakończył pojedynek.

Wydawało się, że dla Grzebyka będzie to łatwe starcie. Zaromskis to 40-latek, który najlepsze lata ma już za sobą. MMA to jest jednak nieobliczalny sport. I takie sytuacje, jak złamania nogi, zdarzają się nie tylko Marcinowi Najmanowi.

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery