kacper formela

FEN 29: Wieczór nokautów i niedosyt po walce wieczoru

Działo się, oj działo podczas gali FEN 29 w Ostródzie. To był wieczór nokautów. Mamy trochę niedosytu po walce wieczoru Adama Kowalskiego z Marcinem Łazarzem, która zakończyła się wynikiem no-contest. Wielkim wygranym gali był Mirosław Okniński, który zakończył imprezę z bilansem 3-0.

W main evencie Adam Kowalski chciał się zrewanżować Marcinowi Łazarzowi za porażkę w 2017 roku. Był tego bliski, bo w pierwszej rundzie wstrząsnął rywalem, ale nie skończył roboty. W drugiej rundzie tempo walki wyraźnie spadło, wydawało się, że Łazarz wraca do gry. W trzeciej odsłonie Łazarz wsadził Kowalskiemu palec w oko i walka została przerwana.

Szkoda, bo kolejne minuty zapowiadały się interesująco. Paweł Jóźwiak już w klatce zapowiedział, że będzie trzecie starcie Kowalskiego z Łazarzem. Jesteśmy za, bo niedokończoną historię trzeba dokończyć. Trailer do zapowiedzi ich trzeciej walki powinien rozpocząć się kadrem w slow-motion, gdy Łazarz wsadza palec w oko Kowalskiemu.

Bez wątpienia najlepszą walką gali FEN 29 było starcie Kacpra Formeli z Kamilem Łebkowskim. Panowie od początku narzucili szybkie tempo, ale walka toczyła się pod dyktando Formeli, który był świetnie dysponowany. W końcu przyszła trzecia runda i Formela trafił Łebkowskiego prawym na korpus, poprawił lewym sierpowym na głowę i było po walce. – To ja rozdaję karty w moim życiu – mówił po walce Formela.

Później do klatki weszli Marcin Naruszczka i Marko Radaković i zarobiło się nudno. Panowie nie za bardzo chcieli się bić. W pewnym momencie do akcji wkroczył sędzia Piotr Michalak, który przypomniał zawodnikom, że dostali kasę za walkę, a nie jej pozorowanie.

Marcinowi Naruszczce nie trzeba było powtarzać dwa razy. W końcówce pierwszej rundy brutalnie znokautował rywala. Radaković padł na matę i nie było czego zbierać. Naruszczka wrócił do treningów z trenerem Mirosławem Oknińskim i na efekty nie trzeba było długo czekać.

Mirosław Okniński zakończył sobotni wieczór z trzema zwycięstwami. Wcześniej swoje walki wygrali inni jego zawodnicy: Kamil Minda po twardym pojedynku z Grzegorzem Cieplińskim i Robert Bryczek, który efektownie rozbił Jacka Jędraszczyka. Bryczek mocnym akcentem zameldował się w organizacji FEN. Po walce powiedział, że idzie po pas.

Warto odnotować także wygraną Adriana Zielińskiego, który w co-main evencie znokautował Danilo Belluardo. Po walce w klatce pojawił się Damian Rutkowski ze swoimi pasami. Panowie spojrzeli sobie w oczy i chyba umówili się na rewanż.

Organizacja FEN może mieć ból głowy przy wyborze nokautu wieczoru. Naszym zdaniem na tę nagrodę zasłużył Marcin Naruszczka. Zgasił Radakovicia jak świeczkę. Jakiś szampan należy się też trenerowi Oknińskiemu.

PoGongu TV poleca:

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery