Potężna bomba Powietkina powaliła Whyte’a. Aż zatrząsł się ogród

Przed walką niektórzy kibice myśleli, że 40-letni Aleksander Powietkin nadaje się już tylko do podlewania kwiatków w ogrodzie Eddiego Hearna. Nic z tych rzeczy. Rosjanin w piątej rundzie trafił Whyte’a lewym podbródkowym i wywalił go z kolejki do walki o mistrzowski pas. Przy okazji zdobył pas WBC w wersji tymczasowej.

Dla Powietkina nie była to łatwa walka, bo wcześniej musiał wstawać z podłogi. Leżał na niej dwukrotnie w czwartej rundzie. Najpierw był liczony po prawym i krótkim lewym sierpowym, później Whyte trafił go lewym podbródkowym. Sasza za każdym razem wstawał i nie wyglądał na zranionego, ale stracił kontrolę nad walką.

Pewnie w tym czasie Piotr Jagiełło, komentator TVP Sport, poszedł wstawić szampana do lodówki, bo wydawało się, że wygra zakład z Arturem Szpilką, który postawił na zwycięstwo Saszy.

W piątej rundzie było już po walce. Powietkin wyprowadził bombę z lewej ręki, którą znokautował Whyte’a. Po ciosie Saszy aż zatrząsł się ogród Eddiego Hearna. Na pewno mamy mocnego kandydata do nokautu roku.

Powietkin lubi się bić z Brytyjczykami. Na rozkładzie ma Davida Price’a, Hughie Fury’ego, teraz dopisał Whyte’a. Przegrał tylko z Anthonym Joshuą. Po porażce z AJ wydawało się, że to była ostatnia mistrzowska szansa Rosjanina. Że już nie będzie się liczył w tej grze. Ale Saszy Powietkina nigdy nie można skreślać. Zapamiętajcie to raz na zawsze.

Szkoda trochę Whyte’a, który długo stał w kolejce do walki o pas, nigdy nie bał się wyzwań, bił się ze wszystkimi, aż w końcu z hukiem został wywalony z tej kolejki przez lewy podbródkowy Powietkina. W kontrakcie na walkę była klauzula rewanżu, więc niewykluczone, że Powietkin będzie się bił jeszcze raz z Whytem.

Jeszcze trochę poczekamy na rozwój wydarzeń, ale pewne jest, że Powietkin nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Eddie Hearn do podlewania kwiatków w ogrodzie musi poszukać kogoś innego.

PoGongu TV poleca:

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery