Usyk

“Usyk zdobędzie pas, ale nie będzie dominatorem w wadze ciężkiej”

Przy stole siedzi kilku dużych (jeden gruby) facetów. Ktoś puka do drzwi. Nikt nie otwiera, więc gość wchodzi i siada obok nich. To Ołeksandr Usyk. Przysiadł się do chłopaków z czołówki wagi ciężkiej.  

Wcześniej wygrał z Dereckiem Chisorą, groźnym rywalem, który przy tym stole też kiedyś siedział. Brytyjczyk to pięściarz, przez którego ręce powinien przejść każdy kandydat na mistrza świata w HW. Usyk pokonał Chisorę w dobrym stylu, ale nie dał rady go znokautować. Dlatego pukał do drzwi, a nie wszedł z futryną.  

– Po walce z Chisorą dowiedzieliśmy się, że mistrzowskie umiejętności Usyka nie wystarczają, by narzucić ogromnym osiłkom swój styl walki – choć to mogło w dużej mierze zależeć od rozmiaru ringu – mówi Leszek Dudek, ekspert boksu.  

Faktycznie ring na Wembley Arena był mały, to na pewno przeszkadzało Usykowi. Gdy zrobił dwa, trzy kroki, za plecami miał już liny. To nie jest zawodnik stworzony do walk w budkach telefonicznych. Ale Usyk nie pomylił kroków w tańcu. Wiele razy wychodził bez szwanku spod lin, gdy Chisora szedł na niego jak czołg.  

Dał się też trafiać Chisorze, przyjął od niego kilka mocnych ciosów. – Myślę, że odporność Usyka jest bez zarzutu. Problem może stanowić jego panika w początkowych rundach. Zderzenie z fizycznością Chisory sprawiło Ukraińcowi wyraźny problem – mówi nasz ekspert i dodaje: W wadze ciężkiej Usyk będzie musiał reagować na poczynania rywali i będzie przechodzić do inicjatywy dopiero wtedy, gdy ci się zmęczą i stracą impet z pierwszych minut. To oznacza, że w najważniejszych walkach Usyk będzie odrabiał straty.

Usyk już w walce z Chisorą odrabiał straty. Kontrolę nad pojedynkiem przejął od trzeciej rundy, dwie pierwsze przegrał. W drugiej części walki jego przewaga już nie podlegała dyskusji. W siódmej rundzie mógł nawet wygrać przed czasem. Chisora był zamroczony, ale przetrwał.  

Sędziowie byli jednomyślni, ale dwóch z nich punktowało 115-113 na korzyść Usyka. Trzeci wypunktował 117-112. – Moim zdaniem Usyk wygrał 117:111, ale było jasne, że sędziowie, których nazwiska trzymano w tajemnicy aż do dnia walki, będą nieco pomagać Chisorze – dodaje Dudek. 

Dla Usyka była to druga walka w kategorii ciężkiej. Wcześniej wygrał z Chazzem Witherspoonem. Ale umówmy się, smak wagi ciężkiej Ukrainiec poznał dzięki Chisorze. Między jedną a drugą walką w HW miał rok przerwy. Mógł wypaść z rytmu. – Myślę, że Usyka czekają same trudne walki, ale wiele z nich będzie w stanie wygrać dzięki doświadczeniu, technicznej maestrii, niesamowitej kondycji i silnej psychice – mówi Dudek.   

****

Usyk spojrzał chłopakom siedzącym przy stole głęboko w oczy i powiedział, że chce być mistrzem wagi ciężkiej. Od razu dodał, że nie interesuje go jeden pas, on chce wszystkie. Obecnie pasy w wadze ciężkiej mają Tyson Fury i Anthony Joshua. Usyk jest oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata federacji WBO, czyli pasa, który ma Joshua.

– Wydaje mi się, że lepszą opcją dla Usyka będzie walka z niewygodnym Furym niż eksplozywnym Joshuą. Ale na nich trzeba będzie zaczekać. Zwycięzca rewanżowego starcia Whyte vs Powietkin to byłby świetny rywal dla Usyka. Z obydwoma może sobie poradzić lub przegrać przed czasem. Znakomite zestawienia – twierdzi Dudek.  

Wydaje się, że ci faceci przy stole wiedzą, że przysiadł się do nich rywal, który umie się bić i który się ich nie boi. Usyka w jakimś stopniu ograniczy brak mocnego uderzenia. Ale nakarmią go nogi, więc powinien dać sobie radę.  

– Moim zdaniem Usyk zdobędzie pas, ale nie zostanie dominatorem w wadze ciężkiej i nie pokona wszystkich. Każdy zawodnik z czołówki poniesie w końcu porażkę. Waga ciężka jest obecnie wyrównana, ale historycznie nieszczególnie mocna – kończy Dudek. 

PoGongu TV poleca: Ewa Brodnicka na wesoło o zdjęciach w bikini, whisky, Adamku…

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery