Wach to wciąż gorące nazwisko. Są oferty, nie ma konkretów

Mariusz Wach jest najbardziej rozchwytywanym polskim pięściarzem. Ostatnio dostał oferty walk z Manuelem Charrem i Tysonem Furym. – Nie ukrywam, że cały czas wokół mnie coś się dzieje – mówi Wach w rozmowie z Super Expressem. 

Wach ostatnią walkę stoczył w czerwcu. W Pałacu w Konarach pokonał na punkty Kevina Johnsona. Po walce z Amerykaninem przeszedł operację łokcia. Cały czas dostaje oferty, ale jak na razie nic z nich nie wynika.

– Gdy pojawiają się zapytania, zawsze jestem na tak. Dopiero potem potencjalni rywale zaczynają kalkulować czy rzeczywiście taka walka z Wachem im się opłaca. Bo z jednej strony myślą, że to będzie łatwa przeprawa z podstarzałym zawodnikiem, a z drugiej wiedzą, że mogę popsuć komuś CV. Dlatego wiele tematów rozmywa się na etapie negocjacji. Tak to działa – tłumaczy Wach w rozmowie z Mateuszem Fudalą. 

Ostatnio kibiców w Polsce rozgrzała informacja, że Mariusz Wach jest brany pod uwagę jako przeciwnik Tysona Fury’ego. Brytyjczyk nie chciał dłużej czekać na trzecią walkę z Deontayem Wilderem i zaczął poszukiwania rywala. 

– Wpłynęło do nas zapytanie czy jesteśmy zainteresowani walką zaplanowaną na 5 grudnia. Zgodziłem się, a następnie doszło do omawiania szczegółów pojedynku. (…) I szczerze? Na 99% do walki z Furym w grudniu nie dojdzie, bo wygląda na to, że jego rywalem będzie Agit Kabayel – tłumaczy Wach i dodaje: Ale czuję, że ten temat jeszcze wróci i prędzej czy później powalczę z „Królem Cyganów”.

Wach twierdzi, że dostaje wiele propozycji walk, o których nie wiedzą dziennikarze. Jednak ostatnio do publicznej informacji przedostała się informacja, że może walczyć z Manuelem Charrem. – Podobnie jak z Furym, na 99% do tej walki nie dojdzie teraz – mówi Wach. 

Polak chciałby jeszcze w tym roku stoczyć walkę. Prawdopodobnie zobaczymy go w ringu pod koniec 2020 roku na gali organizowanej w Polsce. 

DODAJ ODPOWIEDŹ

Top Reviews

Video Widget

gallery